W co się bawić, w co się bawić…

Przerwa świąteczna od szkoły i przedszkola to z jednej strony fajna laba, a z drugiej ogromna potrzeba zagospodarowania swoim dzieciom wolnego czasu. Szczególnie, gdy dzieci – tak jak moje – szybko nudzą się i potrzebują ciekawych rozrywek. Dobrze jest więc mieć gdzieś w zanadrzu swoją tajną broń. W naszym przypadku są to zwykle pochowane zabawki na  „czarną godzinę”. Gdy następuje nagły wzrost poziomu nudy w naszym domu, a ja już sama nie bardzo wiem, co zrobić, otwiera się szafkę w salonie, w której piętrzą się źródła rozrywki dla moich dzieci np. kolorowanki, książki, płyty lub gry. Czytaj dalej