Wiosną myślę o szkole…

Wiosna jest cudna. Z powodu pogody, wydłużających się dni i zieleni wokół. Dla mnie – matki zerówkowicza – ma ona jednak i ten gorszy wymiar. Wiosna bowiem to czas, gdy trzeba zapisać dziecko do szkoły.  Skąd ten stres? Jest wiele powodów. Między innymi ten, że szkoła, do której chcemy się zapisać jeszcze nie jest wybudowana. Boję się, czy rzeczywiście zdążą na czas, czy moje dziecko będzie chodzić kolejny rok do placówki tymczasowej, która szkoły nie przypomina i w systemie zmianowym, kiedy trzy razy w tygodniu zajęcia kończą się o 18… Druga moja obawa jest związana z nowym programem i beznadziejną reformą. Czy moje dziecko da sobie radę po zerówce, w której nie wolno było uczyć czytać i pisać? Czytaj dalej