Koszulka edukacyjna. Co to takiego?

Dziś postanowiłam wypróbować na mojej Ani koszulkę edukacyjną, którą dostałam w prezencie od koleżanki. Pierwszy raz spotykam się z takim produktem. Koszulkę noszą dorośli,  a bawi się nią dziecko. Na czym rzecz polega? T-shirt ma kolorową grafikę, ale ponadto elementy naszytej aplikacji wykonane są z różnych materiałów. Tu coś szeleści, tu coś wisi, jest i coś miłego pluszowego i chropowatego. Raj dla dziecięcych zmysłów. Jednym słowem – ubranie-przygoda. Czytaj dalej

Matka pamiętać musi…

Lista zakupów z co najmniej 20 pozycjami, kalendarz imprez szkolnych i przedszkolnych, terminarz zebrań, daty płatności rachunków i podatków, badania i szczepienia. To tylko niektóre pozycje, które muszę jako matka mieć  w pamięci. Nie jest łatwo – w natłoku zajęć umyka czasem to i owo. Konsekwencją są odsetki za nieterminowo zapłacone rachunki czy po terminie oddane książki w bibliotece, brak wszystkich produktów na obiad i kursowanie po sąsiadkach z prośbą o kuchenną pożyczkę… Nie muszę tu już wspominać o docinkach męża, który twierdzi, że bez niego to bym zapomniała nawet adresu zamieszkania. Czytaj dalej

Idealne urodziny według dzieci

Powiem jedno. Zrobienie urodzin dla dziecka jest o niebo trudniejsze niż dla dorosłego. Dziecku nie wystarczą same życzenia i przyjście z wizytą, nie zadowoli standardowe menu ani pieniądz w kopercie. Tu naprawdę trzeba się postarać.

Mogę powiedzieć, że sprawę mam utrudnioną podwójnie. Moje dziewczyny urodziły się prawie tego samego dnia w odstępie dwóch lat, więc od samego początku organizujemy im wspólne podwójne urodziny. Zapewne nie potrwa to długo. Z wielką obawą czekam na moment, gdy się zbuntują i powiedzą, że mają w nosie wspólne świętowanie i chciałyby mieć własne imprezy. Póki co się nie buntują i dlatego w tym roku po raz kolejny postawiliśmy na jedno świętowanie. 6 lat robienia urodzinowych imprez dla dzieci pozwoliło mi stworzyć kodeks, którego co rok się trzymam, bo to gwarantuje mi powodzenie. Dzięki niemu wiem, że urodziny będą udane, a dziewczyny mega szczęśliwe. Jak to zatem wygląda? Czytaj dalej

Pudełkowy sposób na nudę!

Nie ma nic gorszego niż chore dziecko. Sorry, jednak jest – dwójka chorych dzieci. Jak jeszcze dodam do tego fakt, ze w takiej chwili pracująca z domu matka nie może liczyć na zwolnienie lekarskie – zaczyna się prawdziwa szkoła przetrwania.

Pracować trzeba, bo terminy gonią, a przecież jak nie pracujesz – nie zarabiasz. Próbujesz więc jakoś na nowo zorganizować życie. W czas przeznaczony na pracę nagle wkrada się gotowanie dwudaniowego obiadu oraz urozmaicanie czasu znudzonym, chorującym dzieciom. A doba wcale nie jest dłuższa… Masz zatem dwie opcje – albo wynajdujesz dzieciom takie zajęcia, które sprawiają, że stajesz się im niepotrzebna do szczęścia i możesz zająć się pracą, albo pracujesz po nocach. To drugie jest gorszym rozwiązaniem, bo niewyspana matka to matka jeszcze bardziej wkurzona i zestresowana.  I weny do pracy jakoś mniej… Czytaj dalej

Gra komputerowa dla kilkulatków

Czym się kierujecie, wybierając zabawkę dla swojego dziecka? Nie ukrywam, że ja zazwyczaj ulegam prośbom moich córek. Jednakże, żeby nie było, że jestem matką uległą, każdą zabawkę staram się poddać obiektywnej ocenie pod względem pożytku, jakie moje dzieci będą z niej mieć i dopiero wtedy wyrazić swój głos za lub sprzeciw wobec zakupu.

Gdy pewnego dnia dotarła do nas paczka z grami komputerowymi Akademii Umysłu Junior, wiedziałam, że nie będzie to kolejna rozrywka, która daje tylko frajdę i nic poza tym. Gry bowiem są grami edukacyjnymi, przeznaczonymi dla dzieci w wieku 5-9 lat. Z informacji na pudełku wyczytałam, że są to gry ćwiczące głównie pamięć i koncentrację, pozbawione przemocy, mające jednocześnie charakter edukacyjny i rozrywkowy.  Czytaj dalej

Jak wybrać odpowiedni gryzak dla ząbkującego dziecka?

Ząbkowanie to bardzo nieprzyjemny etap w rozwoju dziecka. Niestety każdy maluch musi go przejść. Oczywiście zdarzają się takie przypadki, że maleństwo odczuwa mniejsze dolegliwości, jednak większość dzieci staje się w tym czasie rozdrażniona, marudna, ma bóle związane z przebijaniem się ząbków przez kość szczęki oraz dziąsła. Aby ulżyć dziecku w tym czasie, warto kupić mu odpowiedni gryzak, który będzie dostosowany do aktualnych potrzeb dziecka. Wybierając gryzak dla dziecka trzeba pamiętać również o tym, że będzie to jedna z pierwszych zabawek malucha i zwrócić uwagę na jego estetykę. Na rynku dostępnych jest wiele rodzajów tego typy akcesoriów dla dzieci, więc z pewnością każdy rodzić może wybrać najbardziej odpowiedni dla swojej pociechy. Czytaj dalej

Rodzicielska głupota

Nie rozumiem. Nie pojmuję i pewnie nigdy nie pojmę. Kolejna jesień i kolejny przypadek dziecka ciężko zatrutego muchomorem sromotnikowym. Drodzy rodzice! Czy wyście oszaleli? Nie mam wytłumaczenia innego, jak przeraźliwa głupota ludzka i skrajna nieodpowiedzialność dorosłych. Gdzie są Wasze rozumy ludzie? Czytaj dalej

Trudna miłość do roweru

Te wakacje upływają nam bardzo rowerowo. Już w maju za cel postawiliśmy sobie naukę jazdy na dwóch kółkach przez naszą sześciolatkę. Dlaczego tak późno? Nasza córa nie garnęła się bowiem do tego środka lokomocji od samego początku, każde wyjście na rower było okupione płaczem i żalem. O wiele bardziej wolała hulajnogę, w przypadku roweru szybko się męczyła i nudziła. Z tego powodu, ostatnimi laty rzadko można było spotkać nasze starsze dziecko na rowerze. Aż do tego roku, gdy powiedzieliśmy sobie – koniec! Nasze dziecko musi nauczyć się jeździć na dwóch kółkach! Czytaj dalej

Weekend w Białowieży

Nasze oficjalne długie wakacje już od miesiąca poza nami, dlatego ostatnio zatęskniło nam się do kolejnego wyjazdu. Po naradzie rodzinnej postanowiliśmy pojechać na weekend do Białowieży. Po pierwsze, szukaliśmy czegoś niedaleko, bo nasze dziewczyny słabo znoszą długą jazdę samochodem, a i my źle znosimy również jazdę z dwiema marudami na pokładzie.  Po drugie, zależało nam na tym, by to miejsce oferowało coś więcej niż ciekawy krajobraz, by dziewczyny miały z niego trochę więcej frajdy niż ze zwykłego spaceru. Białowieża wydała się nam najlepszym wyborem, w ciągu dwóch dni udało się nam załatwić nocleg, więc w sobotę powiedzieliśmy Warszawie – do widzenia i zawitaliśmy do krainy żubrów. Czytaj dalej

W szponach wampirów czyli Monster High atakują nasze dzieci!

Kilka lat temu byłam matką z ideałami. Taką, co to dzieciom słodyczy nie będzie dawać, telewizję włączy dopiero w wieku 4 lat i to co najwyżej na 15 minut dziennie, będzie czytać dzieciom klasykę na dobranoc i nigdy nie nakarmi jedzeniem ze słoiczka. Takie miałam plany i mocno wierzyłam, że je zrealizuję. Jednak te moje plany to była rzeczywistość sprzed dziecka,  ta rzeczywistość, która nastąpiła później szybko pogrzebała moje ideały… Czytaj dalej