My chcemy lato!

Zazwyczaj jest tak, że zima cieszy dzieci, a dorosłych trochę mniej. U nas w domu jest jednak nietypowo, bo zimy nie znosimy tutaj wszyscy – ani dzieci, które nie lubią tony ubrań na sobie i szczypiącego w policzki mrozu, ani my dorośli, którzy co dzień rano walczą z odśnieżaniem samochodów i długą drogą w korkach, ani nawet nasz pies, który tuż po wyjściu z domu robi w tył zwrot przy pierwszym podmuchu zimnego wiatru. Zdecydowanie zimę lubimy na obrazkach, filmach, no i w górach.

Są jednak pewne lekarstwa na te zimowe niedogodności. Np. rozmyślanie o wakacyjnych planach. Fajnie tak sobie usiąść zimowym wieczorem ze szklanką gorącej herbaty nad katalogiem podróży i wybierać miejsce, w którym zamierzamy spędzić nasz letni urlop. By marzenia o wakacjach jeszcze bardziej urealnić dzieciom, zainstalowałam dziewczynom grę komputerową Akademia Umysłu Junior część Lato. To był strzał w dziesiątkę! Moje dwa marudery szybko zaczęły wyrywać sobie myszkę z ręki i kłócić się o to, która będzie grać. W końcu doszły do porozumienia – będą grać na zmianę.

Gra Lato zaskakuje kolorystyką. Akademia Umysłu zawsze wyglądała bajecznie i kolorowo, ale lato to chyba najfajniejsza szata graficzna. Te wszystkie „wow!” z ust moich dzieci mówią same za siebie.  Grając, naprawdę można poczuć wakacyjne klimaty.

Zadania jak zwykle trafiają w punkt. Możemy więc sobie pójść na lody gałkowe, pojechać na wieś i obserwować letnie żniwa, wylądować na słonecznej plaży lub w pięknym lesie, rozbić na polanie namiot i przygotować ognisko, a nawet łapać kolorowe motyle. Mojej młodszej fance sportu najbardziej do gustu przypadły zadania związane ze sportem. Dowoli mogła się wyszaleć strzelając karne do bramki, a także nauczyć się różnych dyscyplin sportowych z letniej olimpiady. Dla dzieci gra to jak zwykle fantastyczna zabawa i masa frajdy. Dla mnie zaś to nie tylko przerwa na kawę i gazetę, ale przede wszystkim poczucie edukacyjnego wymiaru tej dziecięcej rozrywki.  Dziewczyny przez kilkadziesiąt minut ćwiczyły i swój refleks, i pamięć, i spostrzegawczość, i koncentrację, a nawet wzbogaciły swoją wiedzę o nowe rzeczy np. nauczyły się flag państwowych, które wystąpiły w jednym zadaniu.

Jeśli mam coś powiedzieć o tej grze złego, to chyba tylko to, że jest zbyt krótka. Minęły cztery dni, a moje uparciuchy już przeszły przez wszystkie zadania. Oczywiście jak to dzieci – jak coś im się podoba, to mogą w nieskończoność, dlatego teraz próbują pobijać swoje rekordy albo rywalizować ze sobą w to, która będzie mieć najwięcej poprawnych odpowiedzi do pierwszego błędu. Tak więc, nie ma tego złego…

Wszystkich nieprzekonanych zachęcam do ściągania darmowej wersji demo na stronie producenta, a tych, co już czują potencjał tych gier, informuję, że teraz można ją kupić taniej niż zwykle. Wystarczy kliknąć w słowo „Postanawiam” na bannerze na stronie www.akademia-umysłu.pl i już mamy naliczony rabacik.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>